Virtual Skipper

7 Views Comment Off
Virtual Skipper
  • 0.00 / 10 10
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Virtual Skipper

Oto gra, którą Amerykanie cieszą się już od dawna, zaś Europejczycy od Świąt Bożego Narodzenia. Niestety dla nas, Polaków, programy w stylu Virtual Skippera są jedynie bajką śniącą się po nocy. Żaden z rodzimych dystrybutorów nie zdecydował się zakupić tej gry i wypuścić jej na nasz malutki, kochaniutki ryneczek, no bo i po co. Szkoda, bo to mogła być naprawdę ciekawa pozycja.
Virtual Skipper to jak sama nazwa wskazuje, symulator kapitana żeglugi morskiej, a zarazem sternika jachtowego. Gracz zostaje wciągnięty w regaty o Puchar Ameryki roku pańskiego 2000 i wszystko, co musi uczynić, to dopłynąć do mety jako pierwszy. Rzecz nie ograniczy się oczywiście do kierowania „pojazdem” za pomocą dwóch strzałek i pedału gazu, jak to bywa w niektórych wyścigach samochodowych. Wpływ na prędkość jachtu mieć będą zarówno szkwały, jak i na przykład prądy wodne czy kąt nachylenia żagli względem kierunku linii wiatru. Do tego dojdzie konieczność sprawnej obsługi mapy, trzymania się kursu i halsowania się w razie potrzeby. Dla obytych w żeglarskim kunszcie (a takich przecież w Polsce nie brakuje) będzie to naprawdę miła odmiana po wszystkich tych „fantastycznych” symulatorach lotu, których realizm może ocenić jedynie co tysięczny gracz.
Ubi Soft poszło w tym przypadku na całość. Przede wszystkim przeniosło na komputer znane uczestnikom wspomnianych regat zakątki świata, takie jak zatoka San Francisco, La Trinité Sur Mer, Auckland, zatoka Hauraki i wyspa Marii. Do tego dołożyło dość prostą, ale realistyczną grafikę 3D. To, co widać na screenach i w wypuszczonym w świat demie, rzeczywiście nie zachwyca. No ale proste modele, niezbyt kolorowe kontury i niewielka liczba cudownych efektów graficznych, z jakich słyną współczesne gry, nie są niszczącym elementem czegoś takiego jak symulator. Owszem, uroda się przydaje, ale akurat w symulatorach liczy się realizm i grywalność (ta ma priorytetowe znaczenie w chyba wszystkich rodzajach gier).
W Virtual Skipper pojawia się też tryb multiplayer (Internet i LAN) pozwalający poszaleć aż 8 graczom na raz i rozgrywki ligowe organizowane na oficjalnej stronie gry – http://www.virtualskipper.com. Do tego dochodzą trzy modele łodzi o długościach odpowiednio 24, 45 i 70 stóp, trzy poziomy trudności i dość niewielkie jak na początek XXI wieku wymagania sprzętowe.
Z pewnością więc Virtual Skipper należy do produktów niecodziennych, takich jak megapopularny Deluxe Ski Jump czy Hangsim. Czy to jednak oznacza alienację i nieobecność na sklepowych półkach w Polsce? Przecież gracze mają już chyba dość podobnych do siebie gierek, z których każda wygląda tak samo… A może się mylę? Może popularność niemal identycznych odcinków przygód Lary Croft czy też seryjnych programów „edukacyjnych” Cryo świadczy, iż nie ma nic złego w przyzwoitej odgrzewce, zaś rewolucje i zaskakiwki niech spadają na bambus? Kto wie…

Podobne wpisy:

About the author

Related Articles

Ankieta:

Czy w Łodzi fotografia ślubna stoi na wysoki poziomie i nie zadrogim cenowo?

View Results

Loading ... Loading ...
Archiwa
Komentarze:
Menu:
Kategorie